Nie rozumiem. Jak można być tak nie wychowanym i obleśnym. Przynajmniej na mnie wywarli takie wrażenie.
Jadąc autobusem czy nawet metrem. Nie chodzi tu o środek lokomocji. Chcę czuć się w miarę komfortowo. Nie mówię tu o siedzeniach. Tylko o wygodzie psychicznej. Większy spokój, drażni mnie bardzo smród alkoholu i głośna muzyka.A dziś miałam przyjemność spotkać się z nastolatkami w moim wieku. Nie miłym jak dla mnie zachowaniu. Może i podrywie, dość obleśne i niezrozumiałe. O dziwo nie zareagowałam, to do mnie nie podobne. Najpierw pukanie potem głośna rozmowa o mnie, może i nawet do mnie. Pierwszy raz modliłam się, by jak najszybciej był przystanek i abym mogła z Aguu już wysiąść z autobusu. Czy ludzie nie potrafią rozmawiać, czy internet wyżera co niektórym mózg. A może to bezradność.
Zszokowana Ka.
