Roztrzepana w wyciągniętych dresach, chowa się pod ciepłym kocem. Siedzi na środku pokoju, a wszędzie mnóstwo zeszytów i książek. Była chora, a teraz musi uzupełnić zaległości i uczyć się do konkursu z języka polskiego. Sama się pyta po co jej to, tłumi w sobie złą energię. Ale o ile ją znam, zaraz zacznie mówić jak nie ja to kto. Więc właśnie tak spędzi ten ładny weekend, w stosie książek, nauki i zmęczenia. Jeszcze tylko obejrzy "Nad życie". I będzie gotowa !
Ka.

Ja siedzę nad konkursem z historii. O zgrozo, to wszystko mnie już przytłacza.
OdpowiedzUsuńpodziwiam za determinację
OdpowiedzUsuńZachciało się chorować to i zaległości się robią.
OdpowiedzUsuńMiałam tak tydzień temu. Trzy dni mnie w szkole nie było, a cały weekend spędzony przy książkach.
świetny film <3
OdpowiedzUsuńOsobiście Ci współczuję. Nadrabianie nigdy nie jest fajne.
OdpowiedzUsuńszara codzienność... rutyna dogania.
OdpowiedzUsuńprzede mną też nadrabianie zaległości po chorobie ;/
ja za to każdy weekend spędzam chorując, to też nie jest zbyt przyjemne
OdpowiedzUsuń