Spełniły się moje najgorsze przypuszczenia.
Było pięknie, jak widzicie zachód słońca.
Ale, byłam samotna i nie mile widziana.
Przynajmniej tak się czułam, ciężko to opisać.
Parę razy chciałam wylać łzy nie tylko ze smutku.
Chociaż nie powinnam narzekać.
Nie było źle, po prostu było przykro.
Może to jakaś zazdrość, ale nie niczego nie zazdroszczę.
Przyzwyczajam się.
Uśmiechu też było dużo.
Tylko idiota wierzy w obietnice.
I idiota nauczył się grać w tysiąca : )
***
Przecież każda ładna dziewczyna ma brzydką przyjaciółkę : )
Tak dziś przeczytałam.
Ps. Żałuję, że dałam moim przyjaciołom adres tego oto bloga.