Chyba znalazłam w końcu czas.
Chociaż to nie jest oficjalnie potwierdzone.
Byłam na dniach otwartych i teraz wiem tylko tyle, że nic nie wiem.
Mam mętlik w głowie, ale o tym będę myślała po 10 maja.
***
Smutno, źle tylko płacz mi pozostał.
Jem, śpię (sporadycznie) i gram.

Ech, zamęt w głowie co do wybory szkoły, to jedno z gorszych uczuć. :/
OdpowiedzUsuńMoże płacz Ci pomoże?
OdpowiedzUsuńSpokojnie, do 10 maja daleko, wyklaruje się wszystko w głowie :)
OdpowiedzUsuńA granie jest świetne! Uszy do góry, będzie dobrze. W końcu. Będzie!
Wykorzystaj go dobrze :)
OdpowiedzUsuńpłacz w pewnym momencie staje się towarzyszem. przynajmniej zostaje.
OdpowiedzUsuń