Tamten tydzień był okropny i dlatego na chwilę zniknęłam.
Mam nie odparte wrażenie, że coś mi uciekło.
I już nie mam żadnej szansy by to odzyskać.
Muszę w takim razie skupić się na czymś innym.
W środę będą wyniki egzaminu i bal.
Spodziewam się rozgoryczenia, ale co tam, czasu nie cofnę.
Mogę tylko wierzyć w szczęście.
Celem numer jeden na dzień dzisiejszy jest skończenie kroniki dla wychowawczyni.
Za parę dni się odezwę.

jakiś smutek czy rozczarowanie albo znudzenie wydziera się spod tych słów... głowa do góry:)
OdpowiedzUsuńTrzeba się skupić na czymś innym i iść do przodu, nie wróci się to co było, ale jest szansa na coś nowego.
OdpowiedzUsuńNajgorsza rzecz - czekanie na uświadomienie sobie tego, co nas ominęło i odpłynęło.
OdpowiedzUsuń