wtorek, 28 stycznia 2014

Wszystko się zmienia.


W moje urodziny było mi smutno, nie można mnieć wszystkiego i wszystkich koło siebie - prawda?
Niektórzy myślą że milcząc nie krzywdzą. 
Mnie osobiście boli to bardziej. 
Chcę szczerości, a nie unikania spojrzeniem. 
Powiedzmy sobie prawdę, niedługo to zrobię. Bo nie mam już wyjścia. 
Niedługo będę tu pisać bez zbędnych udziwnień. 
Będzie szczerze bez owijania, będzie po mojemu!
Już niedługo, za chwilę. 

5 komentarzy:

  1. Chyba najgorsze są te ważne dla nas momenty, "wielkie" dni i świadomość, że tego kogoś jedynego i najważniejszego (ale nie tylko) nie ma wtedy przy nas...

    OdpowiedzUsuń
  2. Milczenie i brak jakiegokolwiek znaku potrafi boleć i denerwować bardziej niż bolesna prawda. Cholerna niesprawiedliwość.

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem te udziwnienia pomagają nam przeczekać najgorsze momenty. mówisz, że chcesz szczerości... ale sama wiesz najlepiej, że pisanie/mówienie rzeczy niewprost jest wygodne. bezpieczne.
    też wolę ostre słowa, niż obojętność. ignorancję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dałam adresu swojego bloga nikomu znajomemu, by pisać szczerze i od siebie - działa. :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że w tym dniu powinniśmy być najważniejsi. Ale życie pisze różne historie. Ciesz się z takich małych urywek dnia. Doceniaj małe szczegóły.

    OdpowiedzUsuń