Byłam niedawno, samotnie w kinie.
Pierwszy raz, może dlatego, że samotność zawsze mnie przerażała.
Było naprawdę przyjemnie.
Rok temu moim postanowieniem noworocznym było:
"Przyzwyczaić się do samotności"
Do tej pory nie byłam pewna czy mi się udało.
Teraz mogę powiedzieć po sto kroć.
TAK TAK TAK
UDAŁO SIĘ !!
Uwielbiam coraz bardziej książki, herbatę, myśli i spokój.
Nie powiem czasami jeszcze przeraża mnie bycie samotnym.
Brak przyjaciół w każdym ważnym momencie, ale jest coraz lepiej i piękniej.
Ps. Nie jest najgorzej samotnym być, najgorzej jest nie być sobą.
Ps2. Moje włosy, pierwsze i ostatnie tu zdjęcie mojej osoby.
Bycie samotnym pozwala zebrać myśli, zajrzeć wgłąb siebie. Mi przez ostatnie dni towarzyszy i dobrze mi z tym, zamknięcie się z książkami, herbatą, muzyką. święty spokój, to działa oczyszczająco, o ile oczywiście nie trwa zbyt długo.
OdpowiedzUsuńMasz piękne włosy!
Masz piękne włosy!
OdpowiedzUsuńDobrze Ci być samotną? Mi czasami też dobrze usiąść samej i po prostu odpocząć od wszystkich, ale na dłuższą metę nie dałabym rady.
Teraz już dobrze. Wolę to niż fałszywość ludzi.
UsuńKilka godzin temu doświadczyłam minusów takiej samotności, gdy czując rwący ból uświadomiłam sobie, że tak naprawdę nie ma pewnie nikogo do którego mogłabym się zwrócić..
OdpowiedzUsuńTeraz jest lepiej. Samotność może być na swój sposób piękna.
Samotność jest przygnębiająca. Owszem pomaga, ale jeżeli nie trwa za długo. Potem można oszaleć.
OdpowiedzUsuńŁadne włosy, długo zapuszczałaś ?
Około roku :)
Usuń