środa, 13 marca 2013

Bez­radność za­mienia do­rosłego człowieka w płaczące niemowlę .


Jest tak wiele do opowiedzenia, a tak mało odpowiednich słów. 
Rzeczy ważne plączą się z tym nieistotnymi. 
Chyba nie jestem gotowa na te ważne rzeczy, za dużo energii pobierają. 
Więc powiem wam o codzienności: 
- nie zamierzam rozmawiać na WDŻWR o moich dniach płodnych
- w końcu wychodzi mi angielski dwie piątki w dwa tygodnie, dobry bilans 
- kręgosłup nadal boli 
- nadal płaczę przy emocjach sportowych 
- w niedzielę będę musiała się zmierzyć z rodziną - imieniny mamy
- w dzień kobiet przyjechał brat - wie kiedy jest potrzebny
- będę przeprowadzać wywiad z mamą (nauczycielką)

Przeczytałam Zapałkę na zakręcie, kolejny raz i znowu się zachwycam. Chciałabym poznać taką babcię Emilię, aby mi powiedziała, że jednak jestem dobrym człowiekiem. 
Na religii (znowu poruszam temat wiary) oglądaliśmy Pasję. Dlatego przez cały dzień chodzę z myślą, ludzie już dawno zgłupieli. Jak można było uwolnić Barabasza, przecież i tak zabiję kolejnych ludzi. 

6 komentarzy:

  1. Głupota ludzka nie zna granic......

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję piątek! :) Wywiad z mamą? Ciekawie się zapowiada, zobaczymy jednak co z tego wyjdzie. "Zapałkę na zakręcie" czytałam, wzruszająca książka. Muszę do niej wrócić.
    A ludzie zwykle podejmują pochopne i nieprzemyślane decyzje.. Odpowiedzialność tłumu - nikt nie czuje się odpowiedzialny za złą decyzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie głupieją z dnia na dzień. I my, szarzy ludzie chyba nie mamy nic do powiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam to, świetna książka. Mega poruszająca.

    Nie przepadam za rodzinnymi imprezami. Czuje się tam bardzo sztucznie.. Wolę te w gronie przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
  5. wydaje mi się,że każdy ma obok siebie jakąś Babcię Emilię, wystarczy się rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczęście, że nie mam WDŻWR..

    OdpowiedzUsuń