Miało być inaczej, miało być o czym innym.
Jak to jest, masz wiele, ale na własne życzenie wszystko tracisz.
Masz talent.
Jesteś młoda.
Masz urodę.
Możesz mieć każdego, tylko musisz zapragnąć.
Jesteś inteligentna.
Bliscy Cię zawsze kochają.
A ty wybierasz alkohol, papierosy, policję, bluźnierstwa, ucieczki i obojętność.
Jak to jest?
Bliscy cierpią, czasami cię poszukują, patrzą na podbite oczy, na włosy znowu pomalowane innym kolorem tęczy.
Zawsze byłaś najlepsza, najpiękniejsza i dostawałaś najwięcej miłości - której mi brakowało.
Może byłaś rozpieszczona, ale wiedziałaś, że Cię kochają.
Ja też Cię kochałam siostrzyczko.
Nadal Cię kochamy, ale boimy się o Ciebie.
Dlaczego wybierasz taki bunt, wiem zawsze brakowało Ci ojca - tyle mężczyzn nas skrzywdziło.
I dlatego nie chcesz walczyć o siebie?
Wiesz jak nas to boli, krzywdzisz nas i siebie.
Chyba jesteś dobrą aktorką, bo wszyscy myślą, że to co pokazujesz to prawda.
Codziennie się modlę o Ciebie o naszą rodzinę.
Masz tylko 14 lat.
***
Dlaczego ludzie którzy są za nas odpowiedzialni, zostawiają nas.
Ci którzy mieli nas chronić przed pierwszymi miłościami i łzami.
Sami powodują te łzy.
Dla mnie jesteś nikim, nie zasługujesz na mnie i D.
Chyba więcej już nie zniosę - wiem potem będę płakać i żałować tych wszystkich słów.
Czy jestem, aż taka zła, że nie mogę zasłużyć na miłość?

Zasługujesz na miłość i nie jesteś zła. Po prostu jeszcze nie przyszła pora na to. A nastoletni bunt bywa okrutny, to poniekąd wołanie o uwagę, prośba o pomoc. Trzeba do niej dotrzeć, rozmawiać, przebywać. Walczyć, bo jest taka młoda.
OdpowiedzUsuńPrzez pewien czas chodziłam do jednej z klasy z dziewczyną, która wpadła właśnie a taki okres buntu. U niej był większy, w każdym razie w wieku 14 lat wylądowała krótko mówiąc w poprawczaku..
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że u Ciebie tak nie będzie..
Nie jesteś zła i jak każdy zasługujesz na miłość, nie teraz, ale w przyszłości, każdy chce kochać i być kochanym, to jest w nas zapisane. Mamy jeszcze na to czas.
OdpowiedzUsuńJesteś najlepszą osobą, jaka mogła mi się przytrafić... Każdy z Twoich przyjaciół Cie docenia. Jesteś dla nas fantastyczną osobą! <3 -A.
OdpowiedzUsuńTeż zawsze winiłam za rozpad mojej rodziny siebie. Ale wiedz, że Ty nie jesteś niczemu winna.
OdpowiedzUsuńTak musiało się stać. Bóg stawia nam pod nogami przeszkody, byśmy je pokonywali, a nie poddawali się. Bądź silna - wierzę w Ciebie :*