czwartek, 16 maja 2013

Aby od­kryć, ja­kie zmiany zaszły w to­bie, naj­le­piej wróć do miej­sca, które jest ta­kie jak kiedyś.


Patrzę na nią z boku. 
Skopuje działkę, kosi trawę i grabi ją. 
Szeroko otwiera oczy i uśmiecha się do siebie. 
 Tylko ta sama złość na komary, przypomina w całości ją. 
Być może chcę zasłużyć na wakacje, a może na swój sposób dorasta? 
Pamiętam jak jeszcze dwa lata temu, wzięłaby piłkę i poszła grać. 
To pewnie przez tę problemy zdrowotne, marzenia legły w gruzach. 
I trzeba na nowo poznawać świat. 
Zbyt szybko musiała dorosnąć.
Musiała się opiekować babcią i dać sobie radę. 
***
Co to dla nas bohaterów. 
Ta nowa ona podoba mi się bardziej. 

2 komentarze:

  1. Osoby, które szybciej dorosły mają często problemy z samym sobą.

    Rozumiem ich, nie oceniam. Sama nie mogłam dać sobie z tym rady.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stawiam na dorosłość, z wiekiem zmieniają się priorytety, już nie liczy się tylko zabawa, bo ma się obowiązki.
    Bohaterem jest się każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń