czwartek, 15 sierpnia 2013

Jeśli na boisku czujesz się jak ptak, to poczuj, jak wspaniale jest latać, i fruń jak najwyżej po marzenia.


W końcu mogę się tu przebić. 
Siatkówka w Płocku skończyła się w niedzielę wieczorem, a ja nadal żyję tym wszystkim co się tam wydarzyło. Było wiele radości, krzyku i bólu. Nie da się tego przekazać. Możecie tylko się domyślać co czuję. Mam wiele zdjęć, autografów i wspomnień. 
Marzenia jednak się spełniają i to jest w tym wszystkim najlepsze. 
Polki przegrały dwa mecze, jeden wygrały. I patrzenie na ich złość, rozczarowanie i przegraną najbardziej mnie boli. Ja wiem, że będzie lepiej, trzymam mocno kciuki - codziennie. 
Spotkałam tam moją supermenkę, idolkę i autorytet - Kasię Skowrońską - Dolatę. I w tamtej chwili nic się nie liczyło, po prostu byłam - jestem, najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. 
Mam również zdjęcie z kimś kogo się w ogóle nie spodziewałam spotkać, Anną Werblińską.
Gdyby ktoś powiedział mi jeszcze parę tygoni temu, że będę miała ich autografy i pojadę na mecze, nigdy bym nie uwierzyła. 
A to, że zrobię zdjęcie z Saorii Kimurą to już w ogóle fantazja na poziomie matrixa. 
Ja nadal w to nie wierzę, czuję się jak we śnie.  
Było pięknie i oby więcej takich radości w życiu na mnie czekało. 
Ból gardła i dloni w niczym nie przeszkadza, jak o tym wszystkim myślę to mam łzy w oczach. Bo siatkówka jest moim życiem. 
Przepraszam za brak składu i ładu. Ale jest tyle myśli i uczuć na sekundę. 

6 komentarzy:

  1. Bije z tego posta radość i szczęście :) Cudownie jest spełnić swoje marzenia! Gratuluję!
    Siatkówka to cudowny sport, nawet mimo porażek, wciąż wierzy się w drużynę i krzyczy z całych sił dopingując :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie gratuluję tak wspaniale spędzonego czasu i spełnionych marzeń - to wspaniałe uczucie ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie jest spełniać marzenia, aż bije od Ciebie ta radość! :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do dziś zastanawiam się, co jest takie cudownego w drużynach sportowych... rozumiem, że ćwiczenie jakiegoś sportu może być emocjonujące... ale kompletnie nie rozumiem kibicowania. tak czy inaczej, patrząc na Twoje słowa i rzesze ludzi, którzy jeżdżą za swoimi ukochanymi klubami... uczę się rozumieć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się tego zrozumieć, jeśli się tego nie pokocha.

      Usuń
  5. A jednak.. faktycznie, marzenia się spełniają, dając szczęście, tym większe, jeśli długo na to czekaliśmy. :) A więc gratulacje, a może jeszcze kiedyś.. to się powtórzy. :)

    OdpowiedzUsuń