Dreszczę przeszywają me ciało.
Nos nie zamierza oddychać, a uszy nie słuchają.
Nawet głowa nie myśli.
I co można z tym zrobić?
W poniedziałek szkoła, a myśli rozbiegane są wszędzie.
Nie jestem w stanie zmusić swojego ciała do pracy.
Jestem przerażona.
Ocenianiem, sprawdzaniem, spojrzeniem.
A za plecami pojawia się wielka chmura.
Która co i raz wybucha gniewem i płaczem.
Dopada mnie jesień.

Zawsze łatwiej zrzucić wszystko na porę roku, miesiąc, dzień. Niestety, ale czasami trzeba zajrzeć w siebie.
OdpowiedzUsuńDaj sobie troche odpoczynku, wytchnienia, spokoju :)
OdpowiedzUsuńprzygnębiająca i dobijająca... trzeba znaleźć chwilę dla siebie, by móc się zrelaksowć.
OdpowiedzUsuńNie wiem, co ta jesien w sobie ma. Wszyscy wpadają w jakąś melancholie... A to taka piękna pora roku.
OdpowiedzUsuń