sobota, 28 września 2013

Cho­roba poz­wa­la poz­nać słodycz zdro­wia, zło - dob­ra, głód - sy­tości, zmęcze­nie - wypoczynku.


Dreszczę przeszywają me ciało. 
Nos nie zamierza oddychać, a uszy nie słuchają. 
Nawet głowa nie myśli. 
I co można z tym zrobić? 
W poniedziałek szkoła, a myśli rozbiegane są wszędzie. 
Nie jestem w stanie zmusić swojego ciała do pracy. 
Jestem przerażona. 
Ocenianiem, sprawdzaniem, spojrzeniem. 
A za plecami pojawia się wielka chmura. 
Która co i raz wybucha gniewem i płaczem. 
Dopada mnie jesień. 

4 komentarze:

  1. Zawsze łatwiej zrzucić wszystko na porę roku, miesiąc, dzień. Niestety, ale czasami trzeba zajrzeć w siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj sobie troche odpoczynku, wytchnienia, spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przygnębiająca i dobijająca... trzeba znaleźć chwilę dla siebie, by móc się zrelaksowć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, co ta jesien w sobie ma. Wszyscy wpadają w jakąś melancholie... A to taka piękna pora roku.

    OdpowiedzUsuń