Tęsknie. Cierpie. Nie ma mnie.
Trafili mi się najgorsi nauczyciele, nie ma co.
Chemiczka nie cierpi humanistów.
A w klasie jest pięć King.
O i jeszcze mam basen, ten facet mi obrzydzi nawet w-f.
Trzymajcie kciuki.
Jeśli mam powiedzieć coś pozytywnego to mam fajną wychowawczynię - znowu.
Klasa chyba jest wporządku.
Nie oceniać po dwóch dniach, więc opinię jeszczę trzymam przy sobie.

Może tylko na początku stwarzają pozory tych złych a z czasem dadzą się lubić? Plus za wychowawczynię :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki!
A ja na moich nauczycieli nie mam co na razie narzekać - chociaż pewnie wszystko wyjdzie "w praniu" ;D Za to mam w klasie jeszcze dwie moje imienniczki - to będzie ciężkie xD
OdpowiedzUsuńBędzie lepiej, zobaczysz.
OdpowiedzUsuńA ja nigdy nie miałam w klasie żadnej Kingi :) Dopiero po kilku tygodniach lepiej ocenisz nauczycieli, a właściwie po pierwszych sprawdzianach czy klasówkach wyjdzie jak bardzo czepiają się i wymagają.
OdpowiedzUsuń