Żółć przepełnia moje serce.
Z każdym króciutkim dniem, odległość między nami się zwiększała.
Tyle nie wypowiedzianych słów, przemilczanych spraw i oskarżających spojrzeń.
Nikt nie odważył się na szczerą rozmowę.
A ja dość mam bycia tą złą i nie rozumiejącą.
Czy coś się zmieni?
Czy będziemy udawać, że nadal jesteśmy sobie bliscy.
Boli to wszystko, ale z każdym dnie utwierdzam się w przekonaniu, że nie byliśmy sobie *pisani.
***
Miło patrzeć gdy osoba kiedyś agresywna, smutna, zamknięta w sobie.
Odnajduje przyjaciół, ludzi z którymi może porozmawiać.
Uśmiecha się.
To naprawdę cieszy :)
Znowu spełniłam swoje marzenia - to jest piękne.
Mam nadzieję, że Cię to zadowoliło.
Odpowiedź tam była celowa, kto wie może znajdę miłość swojego życia.
Tak wiem jest to dobry żart.
* może pisane !!!

ty moja mordeczko kochana <3
OdpowiedzUsuńwreszcie! ;*
Niektóre relacja nie są nam pisane, ale spotykamy kogoś na swojej drodze by czegoś nas nauczył, nawet jeśli ta lekcja jest bolesna.
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest. Może i tak trzeba, dopiero się przyzwyczajam.
UsuńCzasami po prostu tracimy ludzi, mimo że bardzo nam na nich zależy i tak naprawdę nikt nie wie dlaczego...
OdpowiedzUsuńOddalanie się bliskiej osoby zawsze jest przykre. Ale jeszcze bardziej boli fakt, że nie zależy jej na odnowie relacji.
OdpowiedzUsuń