niedziela, 20 stycznia 2013

Jeśli kiedyś upadnę, uczynię to z dala od ludzi. By nie potknęli się o mnie zapatrzeni w swoje niebo



Coraz bardziej wszystko boli. Ciało i dusza. Serce się psoci, nie ma ochoty nikogo słuchać. Mózg również się sprzeciwia, niczego nie chcę przyjmować. Nie jestem dopuszczana sama do siebie. Mój organizm przyjmuję herbatę z cytryną, chyba podświadomie nie chcę zachorować. Przyjmuję również jakieś jedzenie i wczoraj wyjątkowo jakąś dużą dawkę śmiechu i radości. Coś czuję, że ta dawka ma mi wystarczyć na cały rok. Jeśli ma tak być to okey, przyjmę wszystko. Teraz tylko pragnę, aby życzenie się spełniło. Abym w tym roku odniosła więcej zwycięstw niż porażek. Niech mój bilans wyjdzie na plus.

8 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki żeby życzenie się spełniło i żeby było dużo sukcesów! :)
    Może potrzebujesz odpoczynku, dla serca, duszy i ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może. Dlatego czekam na ferie, ale serce jeszcze trochę pocierpi.

      Usuń
  2. Życzę Ci tego o czym pisałaś w poście, no i może jeszcze jednego: niskokalorycznego szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci tego, by było na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego Ci życzę Kochana :) Żeby wyszło na plus :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że Ty się cieszysz ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Ci tego, z całego serducha. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego Ci życzę, trzymam kciuki, żeby były same plusy i żadnych minusów, po co one :) Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń