niedziela, 20 stycznia 2013
Jeśli kiedyś upadnę, uczynię to z dala od ludzi. By nie potknęli się o mnie zapatrzeni w swoje niebo
Coraz bardziej wszystko boli. Ciało i dusza. Serce się psoci, nie ma ochoty nikogo słuchać. Mózg również się sprzeciwia, niczego nie chcę przyjmować. Nie jestem dopuszczana sama do siebie. Mój organizm przyjmuję herbatę z cytryną, chyba podświadomie nie chcę zachorować. Przyjmuję również jakieś jedzenie i wczoraj wyjątkowo jakąś dużą dawkę śmiechu i radości. Coś czuję, że ta dawka ma mi wystarczyć na cały rok. Jeśli ma tak być to okey, przyjmę wszystko. Teraz tylko pragnę, aby życzenie się spełniło. Abym w tym roku odniosła więcej zwycięstw niż porażek. Niech mój bilans wyjdzie na plus.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Trzymam kciuki żeby życzenie się spełniło i żeby było dużo sukcesów! :)
OdpowiedzUsuńMoże potrzebujesz odpoczynku, dla serca, duszy i ciała?
Być może. Dlatego czekam na ferie, ale serce jeszcze trochę pocierpi.
UsuńŻyczę Ci tego o czym pisałaś w poście, no i może jeszcze jednego: niskokalorycznego szczęścia ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci tego, by było na plus ;)
OdpowiedzUsuńTego Ci życzę Kochana :) Żeby wyszło na plus :*
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że Ty się cieszysz ;D
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci tego, z całego serducha. :)
OdpowiedzUsuńTego Ci życzę, trzymam kciuki, żeby były same plusy i żadnych minusów, po co one :) Trzymaj się.
OdpowiedzUsuń