sobota, 12 stycznia 2013
Usłysz mój krzyk, gdy patrzę, milcząc.Usłysz mój krzyk, gdy płonę ciszą.
Od dawna zastanawiam się, jak to jest z tą więzią pomiędzy rodzicami a dziećmi.
Podobno ojcowie kochają bardziej córki. A matki kochają bardziej synów. Czy to prawda? Czy następna fikcja wyssana z palca. Może i jest w tym ziarnko prawdy.
Mam świadomość tego, że mój brat jest najukochańszym synem i wnuczkiem. Był pierwszy, dopiero po dziesięciu latach pojawiłam się ja, a rok później cioteczna siostra. Nigdy nie czułam miłości która miała płynąć od dziadków. Pewnie dlatego, że jedna babcia uważała mnie za zło konieczne, a druga mieszkała daleko. Moich dwóch dziadków umarło zanim się pojawiłam, a trzeci tak naprawdę nie jest mój. Do mamy nie mam żalu, przecież bardziej się kocha synów. Do tego był pierwszy, a dwoje dzieci straciła, potem byłam ja, tak jakby niechciana. A od mojego taty niczego nie mogłam oczekiwać, nie interesowało go nic.
Od dziecka czułam się jak by - porzucona.
Dopiero gdy babcia zachorowała, tak około dwóch lat temu zaczęła mnie kochać, zauważać. Opiekowałam się nią. Dziadek nie miał siły, siostra przeżywała - nadal przeżywa okres buntu. A mama z ciocią musiały wyjechać.
Czy miłość, ma takie fazy?
Ja, gdzieś w głębi serca wiem, że mnie kochają. Ale, wiem też że ich kochają inaczej - bardziej. Zawszę czułam się gorsza, dopiero niedawno zrozumiałam dlaczego tak było. Staram się zrozumieć, może już rozumiem. Kocham ich mimo wszystko. A najbardziej jestem związana z bratem, bo właśnie on sprawił, że nigdy nie czułam się gorsza. To najukochańsza osoba jaką znam. Chociaż kłócimy się i twierdzimy, że nic nas nie łączy. W głębi serca czujemy wzajemną miłość. Ja wiem, że zawsze będziemy przy sobie i dlatego jestem światu za niego wdzięczna.
Może właśnie przez to odrzucenie jestem zgorzkniała.
Ps. Mam tę dwie czwórki, mam najukochańszą pani od fizyki.
Ps2. Moja klasa również odniosła sukces na WOŚP. Dzięki mojej determinacji ( jestem skarbnikiem ) uzbieraliśmy najwięcej pieniędzy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Och, rozumiem o czym piszesz, ja zawsze byłam ta gorsza dla matki mojego taty, dopiero od jakiegoś czasu widzi mnie tak jak powinna wiedzieć od zawsze. Czasami, szczególnie w styczniu nie czuję się najważniejsza dla mamy, ale to dlatego, że to w tym miesiącu przypada rocznica narodzin i śmierci mojego starszego brata, więc odpuszczam jej swoje lamenty. Będzie dobrze, skoro czujesz tą miłość, powodzenia.
OdpowiedzUsuńDlatego zawsze chciałam mieć rodzeństwo! Bo brat czy siostra zawsze pomimo wszystko będą obok, wspierać, rzucą się za ciebie w ogień i to jest piękne. A miłość ma różne odcienie, czasami trudno ją zauważyć, ale kochamy, bo do tego zostaliśmy stworzeni.
OdpowiedzUsuńGratuluję czwórek! :)
Moja siostra mi mówiła, że podobno moi rodzice mną się bardziej interesują niż nią. Jest ona młodsza, nie sprawia problemów. Fakt, faktem, że to zauważyłam.. dostaję zwykle to co, chcę ale oni chyba myślą, że tym ja będę znowu z nimi normalnie rozmawiać a nie siedzieć samotnie w pokoju..
OdpowiedzUsuńIstnieje także miłość bezwarunkową - taka jest właśnie relacja między mną, a moim ojcem.
OdpowiedzUsuńZnam dobrze te uczucia jakie opisujesz.. Sama nie wiem czy kiedykolwiek czułam się kochana, raczej nie.
Gratuluję Twojego zaangażowania na rzecz innych ;)
"Kochamy was całym sercem, nikogo bardziej albo mocniej. Każdego po równo, ale czasami nie w tym samym czasie. Kochamy, bo jesteście największymi skarbami na świecie. Czasami możemy tego nie okazywać, ale pamiętajcie - kochamy najmocniej."
OdpowiedzUsuńSłowa mojej mamy, i nie ma, że ktoś kogoś mocniej, po równo. Tego się trzymajmy!