środa, 23 stycznia 2013

Sztu­ka jest czymś różnym od mo­ral­ności, ale każda wiel­ka sztu­ka jest swoim włas­nym morałem.


Wiele w tym tygodniu nazbierało się emocji. Ból, radość, złość i łzy.
Pamiętacie jak mówiłam o turnieju, piłce nożnej i rywalizacji. Tak, to było dość dawno temu. Nie pisałam o tym, bo wyszłam z siebie. Nie mogłyśmy rozegrać najważniejszego meczu z trzecią klasą, bo nie było tam najlepszej zawodniczki. Widocznie umowy nie zawsze obowiązują, najadłam się niepokoju. W poniedziałek w końcu wszystko rozegrałyśmy, poradziłyśmy sobie bez najlepszej. Wygrałyśmy wszystkie sześć meczów i jesteśmy mistrzami. To była ta wielka radość.
Ale boli to, że osoba która zwie się przyjacielem, jest nim, tak naprawdę chcę abyś nie wygrał całego turnieju, aby gdzieś tam podwinęła Ci się noga. Cholera, to bardzo boli.
A od dziś, większość klasy już mnie do końca nienawidzi. Jest mi z tego powodu przykro. Nikt nie wstawia się za słabszym, tylko bez mrugnięcia oka patrzy się na to wszystko. Każdy boi się pośmiewiska i nienawiści. Ja się nie boję, wolę aby mnie wyśmiewali niż aby ja nie postępowała w zgodzie z sobą. Przede wszystkim chcę być wierna sobie, swoim przekonaniom i postanowieniom.

4 komentarze:

  1. Jesteś wzorem do naśladowania. Naprawdę. Postaram się wzorować na Twej postawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś wzorem, tak jak napisała koleżanka powyżej. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno przestałam się przejmować opiniami innych. Nie warto! Ważne jest to, co Ty myślisz i czujesz. Lepiej powiedzieć coś głośno niż tłumić to wszystko w sobie.

    Wiem, jak bardzo smutno potrafi być wtedy, kiedy ktoś nie cieszy się z naszego szczęścia.. Więc, chyba Cię rozumiem..

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zwycięstwa! Można wygrać bez najlepszej - można, liczy się zespół i współpraca.
    Co do bólu, masz racje że jesteś sobą, wierna swoim przekonaniom. To ważne! I cholernie trudne, gdy inni uważają to za coś złego i wyśmiewają. Ale to oni są głupi, a Ty jesteś tą mądrą i zwyciężysz Ty, nie oni. I to będzie Twój osobisty sukces, już jest:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń