wtorek, 2 kwietnia 2013

Odszedł do domu Ojca.

Widzę to jak przez mgłę. 
Osiem lat temu cały świat płakał. 
Milczał i cierpiał. 
Miałam osiem lat, nie miałam pojęcia co się dzieję. 
Wszyscy patrzyli na pogrzeb, chyba nie chcieli uwierzyć. 
Mało mnie to obchodziło. 
Lecz gdy w naszym kościele był apel, prośba coś się zmieniło. 
Płakałam, ryczałam, lecz chyba myślę, że nie wiedziałam co się dzieje. 
***
Teraz mam żal do siebie o samolubstwo. 
Żałuję, że zamknęłam się na dobro.
Gdy teraz widzę wspomnienia, chłonę wszystko co mówił. 
Cierpię bo już nie ma takiego pięknego człowieka. 
***
Tej rocznicy nie można przemilczeć. 


Musicie od siebie wymagać nawet  gdyby inni od Was nie wymagali